Audi A6: Polska wizja

Tajemnicą sukcesu nowej limuzyny z Ingolstadt są proporcje nadwozia. Długi przód i lekko opadająca linia dachu dają wrażenie obcowania z autem sportowym. Projektant mocno skupił się na tym, by w linii nadwozia oddać obłości błotników charakterystyczne dla Audi quattro, jednocześnie zachowując elegancję limuzyny. Długo pracował także nad rozstawem i umiejscowieniem osi samochodu, aby te proporcje były jak najlepsze, a jednocześnie nie kłóciły się z założeniami technicznymi nowego modelu. Nie jestem odosobniony w twierdzeniu, że Parys Cybulski wykonał kawał dobrej roboty.

Technologia jutra

Wnętrze to także nowy rozdział w historii firmy. Zupełnie od nowa zaprojektowana deska rozdzielcza nawiązuje do modelu znanego z Audi A8 i staje się charakterystyczna dla całej linii modelowej niemieckiego producenta. Elementami wyróżniającymi są dwa, umieszczone na środku ekrany, które pełnia funkcję centrum dowodzenia. Zostały pozbawione fizycznych przycisków, a w panelu zastosowano modele haptyczne. Oznacza to, że aby uruchomić funkcję należy nacisnąć szklaną powierzchnię, a pod palcem poczujemy krótką wibrację, potwierdzającą nasz wybór. Tradycyjnie dla modelu A6, fotele są bajecznie wygodne i zapewniają wyjątkowy komfort podczas podróży. Moją uwagę zwróciła również kamera cofania, a w zasadzie system kamer 360 stopni, którego rozdzielczość przyprawia o zawrót głowy. Dodatkowo kierowca jest w stanie obrócić obraz, by upewnić się, czy nie uderzy w żadną przeszkodę.

Nieskrępowana moc

Początkowo niepokoiłem się o osiągi nowego Audi A6. Poprzednik legitymował się imponującą mocą 320 KM. Okazuje się, że moje obawy okazały się bezpodstawne, a 286 KM wystarczy, by zmienić dużego sedana w prawdziwe Gran Turismo. Najbardziej zaskoczyła mnie elastyczność wysokoprężnego silnika V6. Miałem już z nim styczność we flagowej limuzynie A8, znam go też dobrze z SUV-a Q7, jednak pracując pod maską Audi A6, wydaje się niezwykle dynamiczny. Samochód rewelacyjnie przyspiesza z każdych obrotów i prędkości. Co ciekawe, robi to bardzo łagodnie, niemal niezauważalnie, a błyskawiczne nabieranie prędkości wskazują tylko dane z  prędkościomierza. Skrzynia S-Tronic przełącza biegi aksamitnie i łagodnie, ale czasami zdarza jej się lekkie szarpnięcie. Widać to w trybie Dynamic, gdzie program sterujący skrzynią stara się nadążyć za przyrostem momentu obrotowego silnika i symuluje działanie wyczynowej skrzyni sekwencyjne. Jeśli korzystamy z trybu Comfort, wrażenie jest takie, jakbyśmy prowadzili auto ze skrzynią CVT. Nie słychać żadnych niepokojących dźwięków. 

Aktywne zawieszenie jest fantastyczne. Nie dość, że w trybie Comfort świetnie izoluje pasażerów od nawierzchni, to jeszcze po przestawieniu w opcję Dynamic wyraźnie się utwardza i daje poczucie pełnej pewności na drodze. Kilka razy zdarzyło mi się przyspieszyć za bardzo. Na szczęście było to na autostradzie, ale uważajcie – w Audi A6 kompletnie nie czuje się prędkości. 

Przewaga dzięki…

Wnętrze kabiny jest doskonale wyciszone, a sielankową atmosferę potęguje muzyka płynąca z głośników zestawu Bowers & Wilkins. System gra czysto i dynamicznie i przenosi pasażerów w wirtualny świat dźwięków.

Na pokładzie Audi znajdziemy też wszystkie systemy asystujące kierowcy. Zarówno wspomagające bezpieczeństwo, jak i te odpowiedzialne za komfort. Tutaj kolejny raz Audi pokazało, że bezpieczeństwo i komfort mają ze sobą wiele wspólnego. Matrycowe adaptacyjne reflektory LED z laserowymi czujnikami zapewniają niezrównaną widoczność, co wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo nasze i innych uczestników ruchu. Jeśli nie jechaliście jeszcze samochodem z reflektorami wykonanymi w tej nowej technologii, to musicie koniecznie spróbować. Gwarantuję, że nie będziecie chcieli innych.

Drugi system, którym Audi zdobyło moje serce to technologia utrzymywania samochodu w pasie ruchu. Działa doskonale i dokładnie tak, jak tego oczekiwałem. Samochód utrzymywany jest dokładnie w środku pasa i łagodnie prowadzi się przez zakręty. Oczywiście, duża czułość systemu powoduje początkowo pewne niedogodności w postaci ciągłego ruchu kierownicy, porusza się ona jednak płynnie i szybko się do tego przyzwyczaiłem. W końcu zadaniem systemu jest uratowanie waszego życia w sytuacji awaryjnej. Nawet jeśli nie będziecie reagować na komunikaty komputera, samochód cały czas pozostanie w pasie ruchu, a następnie wyhamuje do zera, włączy światła awaryjne i powiadomi służby ratownicze. Dopracowania wymaga za to praca aktywnego tempomatu. O ile samo utrzymywanie prędkości i odległości działa bardzo dobrze, o tyle każde przyhamowanie sygnalizowane jest włączeniem świateł stop. Moim zdaniem to zbyt duża nadgorliwość, bo zmiana prędkości jest kosmetyczna i niepotrzebnie denerwuje oraz rozprasza kierowcę jadącego za nami. Ta uwaga dotyczy wszystkich producentów, ale Audi jako pionier i innowator w dziedzinie techniki powinno na nią zareagować w pierwszej kolejności.

Podsumowując

Ciężko jest wytknąć Audi A6 jakieś konkretne wady i niedociągnięcia. Już poprzednik był autem kompletnym, a nowe wcielenie nie odbiega jakością. Wyposażone w szereg najnowocześniejszych systemów, z pewnością przypadnie do gustu wielu kierowcom na całym świecie. Z przyjemnością powrócę jeszcze do Audi A6, a w szczególności czekam na odmianę RS6.