Pierwsze informacje na temat samochodu elektrycznego od Apple pojawiły się w 2014 roku. Wówczas został powołany do życia projekt o nazwie „Titan”, do którego zaangażowano kilkuset pracowników. Dwa lata później z projektu zrezygnowano i pojawiły się informacje, wedle których Apple miało się zająć nie tyle stworzeniem samochodu, co systemu jazdy autonomicznej. Później temat uchichł na dłuższą chwilę, by teraz znów powrócić.

Foxconn inwestuje w Bytona

Plotki na temat powrotu do prac nad Apple Carem przybrały na sile po ostatnim ruchu Foxconna. Ta tajwańska korporacja, która jest jednym z najbliższych współpracowników firmy z Cupertino (od lat produkuje dla niej komputery, smartfony i inny sprzęt elektroniczny), postanowiła bowiem zainwestować w chiński start-up Byton. Firma jest odpowiedzialna za stworzenie samochodu elektrycznego o nazwie Byton M-Byte. Auto miało trafić do sprzedaży z 2019 roku, ale z powodu problemów finansowych start-upu tak się nie stało. Sytuacja Bytona niebawem ma się poprawić, bo Foxconn postanowił zainwestować w niego 200 milionów dolarów. Najnowsze informacje o losach modelu M-Byte mówią, że auto trafi do sprzedaży w 2022 roku.

M-Byte jest w pełni elektrycznym SUV-em. Design zewnętrzny nie robi może dużego wrażenia, ale w środku jest już inaczej. Zamiast klasycznej deski rozdzielczej umieszczono ogromny, panoramiczny ekran, a drugi – znacznie już mniejszy – jest częścią kierownicy. Gdyby samochód miał być pojazdem tradycyjnym, to znaczy kontrolowanym wyłącznie przez kierowcę, takie rozwiązanie byłoby dyskusyjne, ale w kontekście przyszłości i systemu jazdy autonomicznej sytuacja wygląda zgoła inaczej. M-Byte ma być wyposażony w dwa silniki elektryczne: przedni o mocy 201 KM (150 kW / 204 KM) i 268 KM (200 kWh / 272 KM) z tyłu. Będą zasilane akumulatorami o pojemności 72 i 95 kWh, które zostały zaprojektowane tak, aby zapewnić zasięg do 550 kilometrów.

Trudno oczywiście w tym momencie jednoznacznie stwierdzić, czy M-Byte stanie się w przyszłości Apple Carem. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że w ostatnim czasie odżyły plotki na temat samochodu z logiem nadgryzionego jabłka (firma z Cupertino ma prowadzić rozmowy na ten temat również z Hyundaiem), a Foxconn wyprodukował już sporo sprzętów na zlecenie Apple, to coś zdecydowanie jest na rzeczy.