Pod znakiem zapytania staje start Andy'ego Murraya w tegorocznym Australian Open. U byłego lidera rankingu ATP i zdobywcy trzech tytułów wielkoszlemowych, którego organizatorzy turnieju nagrodzili tzw. dziką kartą, stwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2. Jak jednak informują brytyjskie media, dwukrotny mistrz olimpijski w grze pojedynczej czuje się dobrze i przechodzi chorobę łagodnie. 

33-latek, mimo pozytywnego wyniku testu na koronawirusa, ma jeszcze szansę, że zagra w pierwszym turnieju wielkoszlemowym w tym roku, ale by tak się stało, musiałby uzyskać zgodę na przylot poza ustalonym terminem i przede wszystkim w pełni się wyleczyć. Przypomnijmy, że tegoroczny turniej w Melbourne ruszy 8 lutego. Ze względu na nałożone przez tamtejsze władze obostrzenia, po przylocie tenisistki i tenisiści będą musieli odbyć dwutygodniową kwarantannę.

Tytułów bronić będą Amerykanka Sofia Kenin oraz Serb Novak Djoković.