W ciągu ostatnich kilkunastu lat w świecie technologii dokonał się ogromny postęp, który nie ominął segmentu telewizorów. Najpierw masywne urządzenia z kineskopami zostały zastąpione przez modele z płaskimi ekranami. Później ekrany zaczęły robić się coraz większe, aż wreszcie telewizory zyskały dostęp do internetu, a co za tym idzie ogrom nowych możliwości.

Obecnie niemal każdy, kto myśli o zakupie nowego telewizora, bierze pod uwagę tylko z ten z szeroko pojmowanymi opcjami „smart”. Nie ma zresztą innego wyboru - nawet najtańsze urządzenia są często reklamowane jako te „smart”, choć w wielu przypadkach jest to slogan jedynie marketingowy, za którym kryje się dostęp do dosłownie kilku aplikacji, takich jak YouTube czy Netflix (choć dobre i to).

Decydując się na telewizor z nieco wyższej półki cenowej (na przykład od 2 do 4 tysięcy złotych) możemy przebierać w „smartach”. Warto pamiętać o tym, że w przypadku telewizorów mamy do czynienia z większą liczbą systemów, niż chociażby w segmencie smartfonów, gdzie funkcjonuje swoisty duopol iOS - Android. Tutaj każdy większy producent ma swój system smart TV, choć coraz większą popularnością cieszy Android TV.

Android TV - funkcje i możliwości

Wariant systemu operacyjnego od Google przystosowanego do telewizorów staje się coraz popularniejszy. Znajdziemy go w wybranych modelach między innymi Sony, Philipsa, Toshiby, Xiaomi i TCL. Jego wygląd może się nieco różnić w zależności od producenta (podobnie jak to bywa w przypadku Androidów na smartfony), ale nie będą to różnice znaczące. Największą zaletą tego systemu jest dostęp do sklepu Google Play, a co za tym idzie ogromnej liczby aplikacji. W przypadku telewizorów najważniejsza jest informacja o obecności aplikacji większości najpopularniejszych serwisów streamingowych i VOD. Jest Netflix, HBO GO, Amazon Prime, a także polskie Ipla.tv i Player.pl. Brakuje jedynie Apple TV+, które w formie aplikacji jest dostępne tylko na urządzeniach od Apple. Niewątpliwą zaletą telewizorów z Android TV jest wbudowany Chromecast, który umożliwia przesyłanie obrazu i dźwięku z innych urządzeń. System oferuje też dostęp do bardziej zaawansowanych odtwarzaczy multimedialnych, takich jak choćby Kodi.

Wadą Android TV jest jego uniwersalność, a raczej jej skutki. System ma swoje wymagania, którym nie każdy telewizor jest w stanie odpowiednio sprostać. Szybkość i stabilność działania zależy od możliwości procesora i pamięci RAM, które w przypadku urządzeń z niższej półki mogą się okazać niewystarczające. Przez to aplikacje mogą uruchamiać się wolniej, a także okazjonalnie same się wyłączać.

WebOS i Tizen, czyli systemy własne producentów

Decydując się na telewizor firmy LG (co z wielu powodów jest uzasadnione), nie znajdziemy na jego pokładzie Androida, a WebOS - autorski system koreańskiej firmy. Jego ekskluzywność jest sporą zaletą, bo nie uświadczymy tu problemów ze stabilnością działania. Aplikacje uruchamiają się bardzo szybko, a interfejs w postaci kafelków na dolnej krawędzi ekranu nie powinien nikomu sprawiać problemów. System na telewizorach LG również może pochwalić się dostępem do praktycznie wszystkich kluczowych aplikacji VOD, w tym do Apple TV, której brakuje na Android TV. Co ciekawe, współpraca z urządzeniami Apple jest też możliwa poprzez AirPlay, co doceni każdy, kto chciałby przesłać ekran swojego Macbooka na telewizor.

Podobnie wygląda sytuacja w telewizorach Samsunga. Znany ze starszych modeli Smart Hub został zastąpiony przez system Tizen. Decydując się na telewizor koreańskiej firmy raczej nie będziemy mieli problemu z dostępnością aplikacji. Na Tizenie znajdziemy wszystkie popularne serwisy VOD, łącznie z tym od Apple, a także sporo dedykowanych odtwarzaniu muzyki. Ogólnie rzecz ujmując, system Samsunga jest pod wieloma względami bardzo podobny do WebOS od LG.