Już samo spojrzenie na przepiękną sylwetkę włoskiego sedana sprawia, że serce mięknie, a ręce odruchowo szukają kluczyków. Nie będę oryginalny pisząc, że Alfa Romeo Giulia, to samochód piękny, bo napisali to już chyba wszyscy przede mną. Nie znam też nikogo, kto powiedziałby, że jest obojętny na wdzięki tej ponętnej Włoszki. Naturalnie, jej reputacja została nadszarpnięta przez chimeryczne zachowania jej przodków, ale czy istnieje auto idealne? Nie zwlekałem więc ani chwili i dałem się porwać tej wyjątkowej ślicznotce.

Giulia zachowuje się jak najprawdziwsza włoska kobieta. Potrafi być łagodna, ciepła i uległa. Posłusznie daje się prowadzić swojemu kierowcy, podśpiewując sobie pod nosem miłosne piosenki. Jednak biada temu, który zajdzie jej za skórę… Zmienia się wtedy w kobietę ostateczną. Prawdopodobnie, ostatnią którą zobaczycie w życiu. Po podrażnieniu jej delikatnej duszy, staje się agresywna. Zaczyna krzyczeć i wyrażać się w niewybrednych słowach, a łagodne ruchy jej powabnych bioder zmieniają się w piekielny taniec Umy Thurman z filmu „Kill Bill”. A Ty? Jesteś wtedy małym chłopcem, tkwiącym nieruchomo w zdumieniu i zachwycie dla jej piękna i charyzmy. Giulia Veloce, popędzana prawą nogą kierowcy, jest dokładna do granic możliwości. W zakręcie prowadzi się jak samurajski miecz tnący wszystko z precyzją skalpela. Napęd na wszystkie koła i dopracowane zawieszenie sprawiają, że nie ma mowy o jakimkolwiek uślizgu. Giulia niewzruszona przejeżdża sekwencję zakrętów, jakby była przyklejona do nawierzchni. Jest przy tym tak łatwa w prowadzeniu, że byłby nią w stanie pojechać nawet początkujący kierowca.

CZYTAJ: Mercedes pokazuje najnowsze wcielenie modelu GLA. Krótszy, pojemniejszy, responsywny

Doładowany, dwulitrowy motor to jednostka, która nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z najprawdziwszym włoskim autem. 280 KM i 400 Nm momentu obrotowego dostępne już od 2200 obrotów  sprawiają, że moc dostępna jest w dowolnym momencie, a hamulce Brembo zatrzymują ważące półtorej tony auto praktycznie w miejscu i to bez żadnego wysiłku. Alfa przyspiesza jak prawdziwy sportowiec, a dane producenta tylko to potwierdzają. Pierwsze 100 km/h auto osiąga w 5,2 sekundy, a prędkość maksymalna to 240 km/h. To wartości, które  powinny zadowolić każdego, a należy przypomnieć, że Alfa Romeo Giulia jest wciąż rodzinnym sedanem.

Co prawda w praktyce jest autem 4-osobowym, ale pasażerowie mogą liczyć na maksimum komfortu. Nie oznacza to wcale, że oferuje nadmiar miejsca w kabinie, bo jest ona raczej szyta na miarę, ale konkurencja nie oferuje wcale większej przestrzeni. Fotele przednie są bardzo wygodne, tchnięto w nie sporo sportowego ducha i doskonale podtrzymują ciało. Dodatkowo kubełki mają regulację szerokości oparcia. Z tyłu także jest bardzo wygodnie, a kanapa ma dokładnie tak wyprofilowane oparcie, jak tego oczekujemy. Projektanci nie zapomnieli też o miejscu na stopy, co wcale nie było takie oczywiste. Bagażnik ma pojemność 480 litrów. Jego powierzchnia jest płaska i ustawna. Napęd tylnej osi zabrał miejsce pod podłogą, ale zawiasy klapy nie ograniczają pojemności kufra.

ZOBACZ: Ford wskrzesił kolejną legendę. Mustang Bullitt sprawi, że poczujesze się jak Steve McQueen?

Wygląda na to, że Włosi stworzyli samochód idealny. Alfa jest wygodna i szybka… Czyżby? Otóż nie do końca. Za fantastyczną kierownicą zainstalowane zostały łopatki do zmiany biegów. Choć nie, to nie są łopatki… to wielkie, ciężkie, aluminiowe łopaty! Są tak wielkie, że zasłaniają manetki kierunkowskazów i wycieraczek. Efekt jest taki, że tylko osoby o ponadprzeciętnie długich palcach będą zadowolone z tego rozwiązania. Zawsze, gdy chciałem wrzucić kierunkowskaz, natrafiałem na manetkę redukcji biegu.

Na Giulię mogą zdecydować się ojcowie rodzin. Będą więc brać pod uwagę aspekt praktyczny. I tu mówię od razu. Jeśli wydaje się wam, że litera „C” w skrócie FCA (FIAT Chrysler Automobiles) odpowiada za mnogość uchwytów na napoje, to jesteście w błędzie. Z przodu, na desce rozdzielczej da się postawić tylko jeden kubek. Co prawda obok jest druga wnęka, ma ona jednak kształt półksiężyca, i da się tam jedynie wstawić malutki kubeczek z espresso. Tajemnicą jest, dlaczego projektant umieścił w części tego otworu gniazdo 12V, tym bardziej, że 5 cm wyżej na panelu samotnie „świeci” port USB, przy którym znalazłoby się miejsce na przynajmniej 6 takich gniazd. Wydaje mi się, że tajemnica tkwi w mentalności Włochów i ich stylu życia. Żaden urodzony Alfisti nie będzie jadł i pił kawy w samochodzie. On zatrzyma się w przydrożnej knajpce, zamówi cappuccino z ciasteczkiem Amaretti i będzie z miłością patrzył na swoją Giulię.

ELLE MAN POLECA: Porsche 911 Carrera: czy inżynierowie z Zuffenhausen kolejny raz zdołali poprawić perfekcję?

Wiele miejsca nie poświęcę multimediom. Po prostu są. Ekran centralny schowany jest za szybą i nie jest dotykowy. Obsługuje się go pokrętłem na konsoli centralnej. Po pewnym czasie da się do niego przyzwyczaić, ale szyba ekranu powinna być matowa, bo często odbija się w niej światło.

Mówi się, że nie ma kobiet idealnych. Są jednak takie, które kradną nasze serca. Pójdziemy za nimi w ogień i będziemy bronić, do ostatniej krwi. Niewątpliwie Giulia Veloce skradła moje serce. Nie jest idealna, ale nie jestem w stanie się przy niej nudzić. Będę jej wiernym fanem i każdego, kto naruszy jej dobre imię, wyzwę na pojedynek. Jak na wielbicia Włoszek przystało.