Okej, wyciąganie poważnych wniosków na podstawie jednego pucharowego meczu, jest ryzykowane co najmniej jak trzymanie na boisku Sergio Ramosa, grającego od 10 minuty z żółtą kartką. Ale że z Ramosem wczoraj się udało i kapitan "Królewskich" nie złapał czerwonej, to i my dzisiaj spróbujemy!

1. Wnioski po El Clasico: Walka o mistrzostwo Hiszpanii wciąż jest otwarta!

Zdanie, które jeszcze jakiś czas temu brzmiałoby nieprawdopodobnie. Barcelona co prawda wciąż ma 6 punktów przewagi nad Atletico i aż osiem nad Realem, ale we wczorajszym meczu nie pokazała niczego, co wskazywałoby, że jest poza zasięgiem rywali z Madrytu. Nie będzie łatwo odrobić strat, jednak Blaugrana daleka jest od najwybitniejszej formy. Poza tym wszystkich czeka okres wytężonej pracy - przed nami nie tylko decydujące starcia na krajowych podwórkach, ale również pucharowa faza Ligi Mistrzów - a w takich chwilach łatwo o potknięcia.

2. Wnioski po El Clasico: Realowi brakuje gwiazdy

Nawet nie mówię tu już o Cristiano Ronaldo, którego nikim się nie zastąpi. Ale może Eden Hazard, piłkarz londyńskiej Chelsea od dawna łączony z "Królewskimi"? Belg wyznał niedawno, że podjął już decyzję odnośnie swojej przyszłości i niedługo ją ogłosi - zdaniem ekspertów przeniesie się do Madrytu i to z pewnością byłby najgłośniejszy transfer lata!

Kiedy wczoraj, w 63 minucie, na boisko wchodził Leo Messi, całe Camp Nou przywitało go owacją na stojąco. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić obecnie podobną sytuację na Santiago Bernabeu, bo raczej żaden z zawodników nie ma obecnie w Realu takiego statusu, jaki w Barcelonie ma Argentyńczyk. 

3. Wnioski po El Clasico: Z Viniciusa Juniora jeszcze będzie pan piłkarz

Vinicius Junior - młodziutki piłkarz z Brazylii - to obecnie jedna z najbarwniejszych postaci w drużynie Realu Madryt. Wczoraj również czarował szybkością oraz zwodami, jednak zabrakło chłodnej głowy i piłkarskiej dojrzałości w kluczowych momentach - ta zapewne przyjdzie z czasem. Nie sądzę, by zawodnik stał się kolejną legendą "Królewskich", ale może dać madryckim kibicom jeszcze wiele radości!

4. Wnioski po El Clasico: W piłce nożnej raczej nie należy nikogo przedwcześnie skreślać

Malcolm kosztował Barcelonę 40 milionów euro, gdy latem został sprowadzony z Girondins Bordeaux. Od początku rozczarowywał, spekulowało się nawet o jego wyprowadzce z Hiszpanii już podczas zimowego okienka transferowego. Malcolm jednak został i dostał od trenera kolejną szansę, tym razem w "najlepszym meczu na świecie". Brazylijczyk nie zawiódł - był aktywny, widowiskowy i dobry mecz zwieńczył wyrównującym golem. Fajnie, gdyby to nie był jednorazowy zryw, bo - cytując klasyka - z tego Malcolma może być jeszcze całkiem niezły grajek!

5. Wnioski po El Clasico: Na Eleven Sports można liczyć!

Dzięki Eleven Sports mogliśmy w cywilizowany sposób obejrzeć pierwsze w tym roku El Clasico (i w ten sam sposób obejrzymy kolejne). Wydawało się, że polscy kibice mecz spędzą na nielegalnych streamach, szczęśliwie stacja w ostatniej chwili wykupiła prawa do pokazywania Pucharu Króla do końca sezonu. Dzięki!