Mitsubishi L200 – wolność i swoboda

Nie więcej niż 10 lat temu samochody typu pick-up kupowali przedsiębiorcy, by móc odliczać podatek Vat od zakupionego paliwa i kosztów związanych z utrzymaniem samochodu w firmie. Nie miało to znaczenia, czy prowadziło się firmę budowlaną, klinikę weterynaryjną, czy usługi internetowe. Samochód z paką był jedynym, który w świetle prawa można było zarejestrować w firmie jako ciężarowy. Dziś w firmie zarejestrować można nawet sportowy kabriolet, więc pick-upy, by nie zostać całkowicie wyparte z rynku przez SUV-y, musiały ewoluować w kierunku samochodów rodzinnych. Jednym z doskonałych przykładów takiej przemiany jest Mitsubishi L200. Samochód kojarzony z wołem roboczym do wożenia palet z cementem stał się lajfstajlowym pojazdem, do którego spakujemy sprzęt sportowy na weekendowy wypad. Obszerna paka pomieści bez problemu 4 rowery, sprzęt do kitesurfingu, narty, siodło do jazdy konnej, a nawet motocykl. Zabłocone buty, czy mokre pianki? Wrzucasz na pakę i nie martwisz się o sprzątanie bagażnika.

Za to wnętrze L200 to zupełnie inny świat. Skórzane i podgrzewane fotele, automatyczna skrzynia biegów, dwustrefowa klimatyzacja, porządny system audio. Śmiały skręt w kierunku komfortu pozwolił otworzyć się pojazdowi użytkowemu na zupełnie nowych klientów. Patrząc na auto z dużymi kołami i lśniącym lakierem nie pomyślicie już, że kierowca jest pewnie geodetą, czy ogrodnikiem, ale raczej że jego pasją jest nurkowanie lub paralotniarstwo. Pick-up stał się terenówką dla ludzi aktywnych. Mitsubishi L200 zachowało wszelkie zdolności pokonywania terenu, ale konstruktorom udała się trudna sztuka połączenia tych cech z dobrą trakcją na autostradzie. Samochód bez problemu radzi sobie na asfalcie i szybko będziecie w stanie zapomnieć, że jedziecie SUV-em. Szczególne wyrazy uznania dotyczą wyciszenia kabiny pasażerskiej. Nawet podczas szybkiej jazdy do uszu nie docierają żadne niepokojące dźwięki i szumy. W aucie jest cicho i bardzo wygodnie, a pracujący pod maską wysokoprężny silnik 2,2 DI-D o mocy 150 KM i momencie obrotowym 400 Nm nieźle radzi sobie z rozpędzaniem dużego nadwozia. W kwestii zawieszenia Mitsubishi pozostało wierne starej szkole, więc z przodu zastosowano zawieszenie niezależne, z tyłu zaś tradycyjne resory piórowe. Całość zestrojono jednak tak, że na asfalcie nie odczuwa się charakterystycznego dla samochodów zbudowanych na ramie drżenia. L200 najlepiej czuje się jednak na szutrowych drogach i tam pokazuje na co je stać. Wciskacie gaz, a samochód zdaje się płynąć ponad nawierzchnią zostawiając za sobą tuman kurzu, niczym spieniony kilwater za sportową łodzią. Po wycofaniu z oferty Lancera z serii Evo, to właśnie L200 przypomina o rajdowym dziedzictwie „Trzech Diamentów”, choć robi to w zupełnie innym stylu.

Seat Tarraco – bo trzeba się wyróżnić

Jeśli nie jesteście fanami sportów ekstremalnych i nie czerpiecie radości z przebywania w błocie, przy wyborze auta sprawdzicie ofertę rodzinnych SUV-ów. Moda zza oceanu błyskawicznie wjechała również na polskie drogi i to właśnie podwyższone samochody, stają się synonimem aut dla ojców, wypierając z tej roli klasyczne kombi. Wysoka pozycja za kierownicą, wygoda wsiadania i wysiadania, a także obszerny bagażnik to często wystarczające argumenty, by rozejrzeć się za „pseudoterenówką”. Jednak dobrze by było, gdyby nasz SUV nie różnił się od samochodu sąsiada jedynie kolorem, dlatego przed dokonaniem ostatecznego wyboru warto wnikliwie zgłębić ofertę producentów. Volkswagen Group to nie tylko Volkswagen, Audi, Porsche i Skoda, ale także pochodzący z Półwyspu Iberyjskiego SEAT. To właśnie ta marka ma w swojej ofercie model, dzięki któremu będziecie w stanie nieco wyróżnić się z tłumu.

Model Tarraco stosunkowo niedawno dołączył do rodziny hiszpańskiej marki. Auto bazuje na sprawdzonych podzespołach Volkswagena Tiguana Allspace i Skody Kodiaq , co zdecydowanie przemawia na jego korzyść. Stylistyką odbiega jednak od swoich kuzynów wyróżniając się elegancją i błyskiem południowego temperamentu. Benzynowy motor 2.0 TSI o mocy 190 KM rozpędza się do 100 km/h w równe 8 sekund, a to wartość więcej nie zadowalająca w przypadku samochodu rodzinnego. Moment obrotowy 320 Nm dostępny jest w zakresie 1500 – 4100 obrotów na minutę, co zapewnia dynamikę i elastyczność w każdych warunkach. Samochód wyposażony w dwusprzęgłową skrzynie automatyczną DSG porusza się autostradą tak delikatnie, że dzieci skupione na grach w swoich smartfonach nawet nie zauważą, że prowadzicie małą rywalizację z innym tatą w SUV-ie. Tarraco, co wcale nie jest dziś takie oczywiste wyposażony jest w napęd na wszystkie koła, ale nie po to, by topić go w błocie. Samochód ma zimą bezpiecznie dojechać do apartamentu w Dolomitach, bez potrzeby zakładania łańcuchów. Z tego zadania wywiązuje się wzorowo, a do tego dobrze wygląda, nie będzie więc wstydu na parkingu przed hotelem.

Volkswagen Golf R Variant – klasyczne kombi na dopingu

Są jednak jeszcze ojcowie, dla których rodzinny samochód musi być klasycznym kombi z dużym bagażnikiem, do którego da się zapakować większość dobytku. Żeby jednak był to samochód wyjątkowy, powinien mieć pod maską mocny silnik. Przecież należy się nam odrobina radości i emocji za kierownicą. W szybkich kombi specjalizują się marki niemieckie, które doskonale rozumieją potrzeby swoich klientów. W drugim dzisiejszym tekście przeczytacie o ekstremalnym Audi A6 Avant, które z pewnością jest ucieleśnieniem najskrytszych marzeń nie tylko głów rodzin, ale również mężczyzn starających się te rodziny założyć. Jest na rynku samochód, który choć pięciokrotnie tańszy od „Władcy Czterech Pierścieni”, również jest w stanie dać ogromną frajdę z prowadzenia.

Volkswagen Golf R Variant to auto, które udowadnia, że Niemcy jednak mają poczucie humoru i to bardzo dobre. 300 KM w niedużym kombi i napęd na wszystkie koła są w stanie rozbudzić chłopca w każdej głowie rodziny. Golf R jest jednym z samochodów, który z pewnością stanąłby w moim garażu marzeń i wybierałbym go zawsze w przypadku porannej awarii budzika. Powiem więcej, byłbym w stanie osobiście zepsuć budzik, by poczuć poranny dreszczyk emocji za kierownicą Volkswagena. Brzmi dziwnie? Spieszę więc z wyjaśnieniem, że Golf R Variant pierwsze 100 km/h osiąga w zaledwie 4,9 sekundy, a jego prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. To wartości, które z łatwością zmyją z waszych twarzy resztki snu, a w żonę i dzieci wpompują dawkę adrenaliny wystarczającą na cały dzień, ale jeśli uważacie, że to za mało, producent proponuje do auta opcjonalny układ wydechowy firmy Akrapović. Cztery wydatne końcówki odpowiedzialne są za efekty dźwiękowe podczas zmiany biegów, a dobrze rozgrzane potrafią nawet zionąć ogniem! Do kompletu mamy świetnie zestrojone zawieszenie i jedynie wasza odwaga będzie granicą dobrej zabawy. A przecież jesteście odważni, prawda?

Renault Trafic SpaceClass  - dla dużej rodziny i babci

A co ma zrobić ojciec w sytuacji, gdy bocian przyniesie mu więcej niż troje dzieci? Wtedy należy rozejrzeć się za samochodem, który będzie w stanie pomieścić wszystkich członków rodziny. Podczas poszukiwań można skupić się na minivanie. Jednak samochody nawet te 7-osobowe zawsze będą kompromisem pomiędzy pakownością, a możliwością przewiezienia ukochanej żony i dzieci. A co, jeśli na wakacje będzie chciała z wami pojechać też „mamusia”? Drodzy Panowie, w takim przypadku należy porzucić półśrodki i rozszerzyć zakres poszukiwań o pełnowymiarowego Vana. Większość z aut tego typu bazuje konstrukcyjnie na samochodach dostawczych, co nikogo nie dziwi. Sztuką jednak jest stworzenie samochodu, który jedynie z zewnątrz przypomina o swoim rodowodzie. Idealnym przykładem jest Renault Trafic SpaceClass. Za przesuwnymi drzwiami i mocno przyciemnianymi szybami kryje się luksusowa przestrzeń dla 7 osób wykończona skórą i miękką wykładziną.

Wygodne stopnie ułatwiają wsiadanie, a fotele drugiego rzędu można obrócić w kierunku przeciwnym do jazdy, tworząc tym samym przestronny salon dla szczególnych pasażerów. Wnętrze Trafica kryje w sobie jeszcze kilka niespodzianek. Pierwszą jest seryjne gniazdo 230V dla urządzeń elektrycznych oraz gniazda USB do ładowania smartfonów i tabletów. Jest także rozkładany stolik zdolny pomieścić gry planszowe na nawet najdłuższą podróż. Przepastny bagażnik pomieści wszystko, co tylko chcecie, a materace i flaminga będziecie mogli nadmuchać już w domu. To jednak nie koniec atrakcji. Szczególnym powodem, dla którego jako przedstawiciela vanów wybrałem właśnie model Renault jest tajemnica, która kryje się w tylnej części pojazdu. Kanapę tylnego rzędu możemy bowiem prostym ruchem przekształcić w ogromne łóżko o wymiarach 160x200 cm! Bez problemu zmieści się na nim dwójka dorosłych i dwoje dzieci, więc w dobie pandemii zapewnicie sobie nocleg podczas wakacyjnych eskapad. Najwygodniej wam jednak będzie, gdy zostawicie dzieci u dziadków i zabierzecie ukochaną na romantyczny wypad nad morze. Nie ma niczego lepszego od szumu fal, zachodzącego słońca i kieliszka wytrawnego prosecco. 

Realizujcie swoje marzenia

Piąty samochód wybierzcie proszę sami. Macie jedyną okazję samodzielnie zdecydować, czy będzie to jednoosobowa maszyna, którą zabierzecie na tor, by odreagować codzienne stresy, czy może youngtimer, na naprawie którego spędzicie długie jesienne i zimowe wieczory. Dzień Ojca jest bowiem waszym świętem, a wymarzony samochód powinien być prezentem tylko dla was. Rynek motoryzacyjny obfituje w wiele możliwości od samochodów nadających się do renowacji po kitcary do samodzielnego montażu, a ograniczyć może was jedynie wasza wyobraźnia. Życzę wam wszystkim i każdemu z osobna spełnienia najskrytszych motoryzacyjnych marzeń. Niech to święto będzie początkiem waszej ekskluzywnej drogi do wymarzonego auta. Droga ta niech będzie szalona, pełna wyzwań, ale zawsze bezpieczna i odpowiedzialna. Mojemu tacie życzę znalezienia wreszcie samochodu idealnego, co jak sam wiem nie jest zadaniem łatwym. Tato, gońmy dalej tego „króliczka” razem!

CZYTAJ TEŻ: Pierwszy samochód, czyli jakie auto sprawdzi się dla początkującego kierowcy?

ZOBACZ: Ozonowanie samochodu: jak ozonować samochód, aby go odświeżyć i odgrzybić?

ELLE MAN POLECA: Porsche E-Hybrid – Nowa era samochodów sportowych