Świąteczny szał rozpoczął się na dobre! Pozorny spokój w twarzach ludzi mijanych na ulicy przeradza się w grymas szaleństwa, kiedy tylko przekroczą próg centrum handlowego. Niektórzy jeszcze myślą, że mają czas, bo do świąt jeszcze dwa tygodnie..., dziesięć dni..., tydzień..., trzy dni... Rany!!! Trzy dni??? Ratuj się kto może!

Efekt? Setki tysięcy prezentów nietrafionych, nieważnych, nijakich, niepotrzebnych. Tyleż samo rozczarowań. Nie wiesz co kupić swojemu mężczyźnie? Nie pomogę Ci. Ale podpowiem, czego mu nie kupować, jeśli nie chcesz, żeby pomyślał, że w ogóle Cię nie obchodzi. Choć, prawdę mówiąc, jeśli nadal szukasz prezentu dla niego, na chwilę przed świętami, to znaczy, że naprawdę masz Go w nosie...

Ale możesz jeszcze uratować swoją sytuację! Pod warunkiem, że nie kupisz tych 4 rzeczy:

1. Skarpetek. Jakkolwiek byłyby zabawne, kolorowe, potrzebne, to skarpetki są szczytem pójścia na łatwiznę. Dla faceta skarpetki to... skarpetki. Przydatne, często się gubią, czasem są nie do pary, nierzadko dziurawe, niekiedy wczorajsze, ale to żaden prezent. No chyba, że lubisz znajdować swoje podarki głęboko wciśnięte za kanapę i zapomniane nawet przez pająki?

2. Maszynki do golenia. Najbardziej nietrafiona, kiedy trafia do faceta, który ostatni raz golił się przed studniówką i jest fanem gęstej brody. Możesz się obronić tym, że maszynką można golić jeszcze inne miejsca na ciele niż twarz. Ale czy naprawdę chcesz brnąć w tym kierunku?

3. Wkrętarki. Jaka jest szansa, że trafisz z takim prezentem? Pół na pół? Bo myślisz sobie: faceci dzielą się na dwie grupy, tych, którzy kochają majsterkować i tych, którzy tym szczerze gardzą. Załóżmy, że Twój facet zalicza się do tej pierwszej grupy. To oznacza, że jest świrem i ma już ze cztery wkrętarki. A tą Twoją z marketu może co najwyżej wymienić zamki w waszych drzwiach. Naprawdę o to chodziło?

4. Kuponu na masaż. Myślisz sobie: Kto tym pogardzi? Taki fajny prezent, intymny, ciepły. Zrelaksuje się chłopina. Odpocznie. Hmmm... Jest haczyk! Kupony takowe - nie wiedzieć czemu - mają zazwyczaj określone terminy ważności. I weź tu się zmieść z tym masażem w napiętym grafiku początku roku! Umów, potwierdź, pojedź, daj się wymasować. Pół dnia z głowy! Zapomnij!

Ale jest jedna rzecz, którą możesz podarować mężczyźnie, kiedy już wszystko zawiodło. Podaruj mu swój… czas. Siebie. Swoją uwagę. Zatrzymaj się. Spójrz mu w oczy. Głęboko. I pobądź z nim. Tak naprawdę. Tak niespiesznie. Tak mocno. Każdy z nas, facetów tego potrzebuje.

---------

Tomasz Sobierajski - socjolog z zawodu i z pasji, badacz społecznych zjawisk i kulturowych trendów. Naukowiec 3.0 nie bojący się trudnych wyzwań i multidyscyplinaroności. Autor kilkunastu książek o sprawach ważnych. Wykładowca akademicki i akademik z ambicjami. Znakomity słuchacz oraz wnikliwy obserwator. Kustosz dobrych manier i trener poprawnej komunikacji. Apostoł dobrej nowiny i przeciwnik złych emocji. Z zamiłowania sportowiec i podróżnik. Wegetarianin, cyklista i optymista. Nowojorczyk z duszy, berlińczyk z miłości i warszawianin z wyboru.