Tamtego feralnego dnia Jerzy Kukuczka wspólnie z Ryszardem Pawłowskim atakował niezdobytą wówczas południową ścianę Lhotse, czwartego co do wysokości szczytu Ziemi. Kukuczka wspinał się jako pierwszy i tuż przed granią szczytową odpadł. Lina, nie wytrzymując obciążenia, pękła, a wspinacz spadł w dwukilometrową przepaść. Było to na wysokości 8300 metrów. Ciała Kukuczki nigdy nie odnaleziono, ale oficjalna wersja brzmiała, że Kukuczkę pochowano w lodowej szczelinie, nieopodal miejsca upadku. Taki krok był podyktowany wymaganiem odnalezienia ciała do wypłaty odszkodowania dla rodziny zmarłego. W chwili śmierci Kukuczka miał 41 lat.

Osiągnięcia Kukuczki są nieprawdopodobne. Jako drugi człowiek na Ziemi zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, czyli wszystkie 14 głównych szczytów o wysokości ponad 8 tysięcy metrów (1979-1987). Wytyczył jedenaście nowych dróg na zdobytych ośmiotysięcznikach, co jest niepobitym rekordem. Jako jedyny człowiek na świecie zdobył dwa ośmiotysięczniki w ciągu jednej zimy. W ciągu niespełna dwóch lat (21 stycznia 1985 – 10 listopada 1986) wszedł na sześć ośmiotysięczników, z czego aż trzy z nich po raz pierwszy zdobył zimą (Dhaulagiri I, Kangchendzonga, Annapurna). Można by tak jeszcze wymieniać i wymieniać.

Kukuczka za życia ścigał się z Włochem Reinholdem Messnerem o pierwszeństwo w zdobyciu Korony Himalajów i Karakorum. Choć Włoch okazał się tym pierwszym, któremu się to udało (w 1986 roku), to jednak bardzo wysoko cenił Polaka. Gdy Kukuczce udało się zdobyć ostatni ośmiotysięcznik, Messner pogratulował mu w telegramie: „Nie jesteś drugi, jesteś wielki”. Za swe osiągnięcia w alpinizmie, Kukuczka wraz z Messnerem zostali nagrodzeni w 1988 roku na igrzyskach olimpijskich w Calgary srebrnym Orderem Olimpijskim.

Messner odmówił przyjęcia medalu, ale Kukuczka przyjął, ponieważ w wyczynowym wspinaniu widział sportowe wartości, co niejednokrotnie podkreślał. „W alpinizmie, jak w szachach, jest miejsce na swego rodzaju twórczość i sportową rywalizację. Gdyby jej zabrakło, być może nigdy bym się nie wspinał” – powiedział. Ciężko o lepsze słowa opisania swojej pasji.