Kupowanie odpowiednich modeli samochodów może być znakomitą inwestycją na przyszłość. Już kilkadziesiąt lat temu doskonale zdawał sobie z tego sprawę francuski kierowca wyścigowy Marcel Petitjean, który postanowił zabezpieczyć swoją przyszłość właśnie kupowaniem odpowiednich samochodów. Jeszcze jakiś czas temu Francuz chciał otworzyć muzeum motoryzacji, ale ostatecznie zrezygnował z tych planów i postanowił sprzedać część swojej kolekcji. A ta jest naprawdę imponująca!

Zabytkowe Ferrari na sprzedaż – kolekcja Marcela Petitjeana

Jeśli ktoś chciałby wzbogacić swój garaż o zabytkowe ferrari i ma akurat wolne kilkaset tysięcy dolarów pod ręką, to powinien rzucić okiem na aukcję Petitjean Collection Part II, która rozpocznie się 2 lutego. Wówczas pod młotek trafi 28 rzadkich modeli Ferrari, nabytych przez Petitjeana w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Największą uwagę spośród nich skupia na sobie bez wątpienia Ferrari 288 GTO z 1985 roku. To jeden z 272 egzemplarzy tego modelu, cechujący się dodatkowo ciekawą historią. Pierwotnie do kierowcy wyścigowego Beppa Mayera, który przejechał nim około 4 340 mil. Po nabyciu samochodu, Petitjean przejechał nim jeszcze tylko 1 615 mil, po czym starannie go przechowywał. W 1985 roku samochód był wyceniony na  83 tysiące dolarów, a obecnie jego cena może wynieść od 2,4 do 2,6 milionów euro.

PRZECZYTAJ TEŻ: Najdroższy samochód świata? Oto lista najpoważniejszych kandydatów

Co jeszcze będzie można kupić na aukcji?

Innym wyróżnikiem kolekcji jest eleganckie Ferrari 275 GTB/4 z 1966 roku. Zaprezentowane na Paryskim Salonie Samochodowym w 1966 roku, było pierwszym produkcyjnym Ferrari wyposażonym w silnik V12 z czterema wałkami rozrządu. Ten konkretny model był wykorzystywany jako samochód demonstracyjny i prasowy, zanim Petitjean zdobył go i zaczął jeździć nim na imprezy wyścigowe. Ten retro rarytas został poddany przebudowie silnika w latach siedemdziesiątych, a kolejne lata spędził na przechowaniu w suchym otoczeniu. Oczekuje się, że cena za to coupe przekroczy 2,2 miliona euro, co świadczy o jego rodowodzie. Inne ciekawe okazy to między innymi odrestaurowany jeden z 201 Ferrari 250 GT z 1959 roku w wersji kabriolet, który pojawił się na różnych pokazach samochodowych i przedstawiciel rocznika 1964  w postaci Ferrari 250 GT / L Berlinetta. Organizatorzy aukcji przewidują, że oba samochody zostaną sprzedane za 1 milion euro.

PRZECZYTAJ TEŻ: To Ferrari jest najdroższym samochodem sprzedanym na aukcji online w historii

To nie pierwszy raz, gdy Marcel Petitjean wystawia na sprzedaż część swojej kolekcji. Poprzednio zrobił to w 2020 roku i wówczas pod młotek trafiły między innymi Bugatti Type 57 z 1939 roku, Aston Martin DB6 Volante z 1967 roku i kilka egzemplarzy Lamborghini z lat siedemdziesiątych. Łączny przychód ze sprzedaży wszystkich samochodów wyniósł ponad 19 milionów euro.

Hammond sprzedaje swoje cacka

Jakiś czas temu na podobny do Marcela Petitjeana ruch zdecydował się popularny dziennikarz motoryzacyjny Richard Hammond. I choć jego kolekcja nie była tak okazała jak Francuza, to poszczególne jej elementy były zdecydowanie ciekawe. W połowie 2021 roku Hammond sprzedał osiem pojazdów, w tym między innymi Porsche 911T z 1969 roku oraz Lotus Esprit Sport 350 z 1999 roku, a także motocykle: 1977 Moto Guzzi Le Mans, Velocette KSS Mk1 czy 1927 Sunbeam Model 2. Czemu Richard Hammond zdecydował się je sprzedać? Planuje rozwinąć swój nowy projekt nazwany „The Smallest Cog”, czyli zająć się renowacją starych samochodów. Kilka miesięcy temu dziennikarz w serwisie YouTube rozpoczął cykl filmów, w którym skupił się na odnowieniu klasycznego Jaguara. Oczywiście, kto zna Hammonda ten wie, nie byłby w stanie zrobić tego w pojedynkę, więc wsparli go Neil i Anthony Greenhouse, którzy zajmowali się całym procesem renowacji. Internetowe show okazało się niezwykle popularne, dlatego dziennikarz postanowił pójść o krok dalej i stworzyć program o renowacji samochodów.

PRZECZYTAJ TEŻ: Narodziny gwiazdy, czyli kiedy w świecie motoryzacji pojawiły się kultowe muscle cars