Panek chce wprowadzić car-sharing na inny poziom

Stare samochody wcale nie muszą trafiać na złom albo do muzeów. Wciąż mogą jeździć po naszych drogach i sprawować się równie dobrze, co nowe auta. Potwierdzić to chce Panek, który już od jakiegoś czasu wzbogaca swoją flotę o klasyczne auta. Na ten moment możemy pojeździć Maluchem, Polonezem, Syreną i Fiatem 125p i to tylko na terenie Warszawy. Niedługo ma się to zmienić!

Firma Panek nie od zawsze zajmowała się car-sharingiem.19 lat temu funkcjonowała jako zwykła wypożyczalnia aut w Lublinie. Dziś ma monopol na wynajem aut na minuty w Polsce, ma swoje przedstawicielstwo na Litwie i chce polepszać usługi car-sharingu, którym zaczęła się zajmować od 2017 roku. Z czasem oprócz Toyoty Yaris, do oferty dołączyły inne hybrydowe auta, takie jak Corolle, Chr, elektryczne Smarty czy Mercedes GLA. Swoje miejsce znalazły także 4 polskie klasyki.

Wskrzeszanie ikon polskiej motoryzacji czas zacząć!

Pierwszym klasykiem w ofercie firmy Panek był wprowadzony w 2018 roku Polonez. Do niego dołączyły trzy pozostałe wyżej wspomniane auta. Co by nie mówić, przygotowanie kilkudziesięcioletnich aut do car-sahringu jest bardzo trudne. Trzeba dostosować je do współczesnych realiów i rozwiązań, takich, jak chociażby otwieranie drzwi przy użyciu smartfona. Ponadto w takim Maluchu trzeba pamiętać o włączeniu ssania. Mimo swojego wieku samochody te sprawują się jak na razie bardzo dobrze i są bardzo chętnie wypożyczane przez klientów.

- W 2020 roku firma Panek obchodzi 20-lecie swojej działalności, do końca przyszłego roku zamierzamy mieć w swojej flocie 20 samochodów retro. Już za kilka dni polonez, maluch i fiat rozjadą się po Polsce, będzie można korzystać z nich w innych objętych usługą miastach. – mówi Katarzyna Panek.

A wy co myślicie o pomyśle firmy Panek na urozmaicenie swojej oferty car-sharingu o legendy polskiej motoryzacji?